...wiem, co mam do stracenia, i wiem, co mam do zyskania, decyzja nie trwa długo.
Mieczysław Karłowicz

wtorek, 28 października 2008

Slajdowisko Polish Pamir Expedition 2008 w Szczyrku

Zapraszamy na pokaz slajdów Dawida Steca i Szymona Wawrzuty z wyprawy "Polish Pamir Expedition 2008". Pokaz odbędzie się w kinie "Beskid" w Szczyrku, 15 listopada (sobota) o godz. 18:00.

Po prezentacji zdjęć autorzy zapraszają na film "Czekając na Joe".
Ekspedycja zorganizowana była pod auspicjami Klubu Skialpinistycznego „Kandahar”. W jej skład wchodziło osiem osób: Aleksandra Dzik (doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego, mistrzyni polski w narciarstwie wysokogórskim, 25 lat), Marcin Kaczkan (himalaista, 34 lata), Marek Liwski (skialpinista, 42 lata), Robert Róg (skialpinista, 46 lat), Maciej Stańczak (alpinista, 23 lata), Dawid Stec (alpinista, 24 lata), Szymon Wawrzuta (alpinista, 24 lata) oraz Ireneusz Waluga (himalaista, 34 lata).
Celem wyprawy „Polish Pamir Expedition 2008” było (i udało się) zdobycie 2 siedmio-tysieczników: Piku Korżeniewskiej (7105) i najwyższego szczytu Pamiru - Piku Somoni (7495).

niedziela, 19 października 2008

Tatrzańska Jesień

Kilkanaście fotografi z jesiennego wędrowania po Tatrach. Są tu fotki z Zachodnich Tatr, a także z przyjemnego spaceru Doliną Roztoki i przez Świstówkę do Morskiego Oka.

niedziela, 21 września 2008

Zimowe...

Pogoda teraz nie rozpieszcza. Za oknem plucha, zimno i paskudnie. Koty zajmują wszystkie poduszki na łóżkach i są wielce obrażone jak wystawia się je na podwórko. W tatrach I stopień zagrożenia lawinowego.

Korzystając z chwili wolnego, zainstalowałem sobie nowy wyrób firmy google - program picasa3 w wersji beta. Dodano do niego ciekawą funkcję tworzenia filmów - pokazów slajdów. Wybrałem kilka zdjęć zrobionych przez Mieszka podczas naszej wspaniałej, marcowej skitury po Tatrach Słowackich i wypróbowałem możliwości nowej picasy. Oto efekt.


Muzyka: Dikanda

niedziela, 14 września 2008

Jordanova Cesta na Łomnicę

Pięknie było! Trafiliśmy na wspaniałą pogodę, rewelacyjne widoki, chłód zacienionych, północnych ścian i miłych słowackich kompanionów. Przeszliśmy Jordankę nieśpiesznie, kontemplując widoki i podziwiając odwagę pionierów taternictwa. To była jedna z najładniejszych wycieczek jakie odbyłem w Tatrach.


sobota, 6 września 2008

Ogólnopolskie Zawody w Ratownictwie Górskim - Karłów 2008

W Karłowie, na początku września odbyły się międzynarodowe zawody w ratownictwie górskim. Reprezentowałem Grupę Beskidzką GOPR wspólnie z Jackiem Jawieniem i Marcinem Piętką. Po ciężkiej walce z podbiegiem i linami zajęliśmy 13 miejsce w totalu i 5 w grupach ratownictwa górskiego. Jest nad czym pracować do następnego roku, tak żeby zdecydowanie poprawić wynik.








Więcej fotkek by Mieszko Stanisławski

wtorek, 27 maja 2008

"Dotyk Gór"

Dotyk gór - charyzma,
mistyczny obrządek obłąkanych.
Nie można się o nie otrzeć świętokradzko,
niechcący,
jak podróżni w tramwaju stojąc ciasno,
rytuał bezczeszcząc...

Ich muśnięcie -
namaszczeniem pierwszej pieszczoty
naprężonych wyczekiwaniem ciał,
ciepłem ognia,
dymem kadzideł,
gęsią skórką rozkoszy.

Gdy je dotykasz -
otwierają czakry tajemne,
wchłaniają twój ból
jak zrzucony plecak,
jak kochanek oddany ci ulżą.
Szorstką skórę granitu
wrażliwą nad podziw
powierzą w nadziei pieszczoty...

A ciebie gdy dotkną -
splot dłoni wysłuży ciszę świętą.
Zostawisz na kamieniu kamień
i świat tyle ci wart
co pył skalny za paznokcie wbity.
Nie weźmiesz plecaka,
o zapłatę nie spytasz, ni o miłość wzajemną...

I pójdziesz w mgłę - w rozwarte ramiona grani -
- jak w dym...
z ofiary całopalnej.



Październik, 1996r. Andrzejowi, Mariusz Kubielas.

19 lat temu podczas wyprawy na Mount Everest miała miejsce wielka tragedia. Zginęli w lawinie pod Khubutse: Eugeniusz Chrobak, Mirosłąw "Falco" Dąsal, Mirosław Gardzielewski, Andrzej Zygmunt Heinrich i Wacław Otręba. Cześć Ich Pamięci

środa, 21 maja 2008

To już jest koniec...

... na ten sezon! Szkoda bo trochę mało pozjeżdżałem. A plany były bardzo ambitne. Może jeszcze... Nart jeszcze nie chowam ale wszystko wskazuje na to, że na tury wybiorę się w przyszłym sezonie.


Teraz czas na rowerowanie ENDURO. Swoją drogą, enduro jest całkiem zbliżonym sposobem działania w górach. Też trzeba się zmęczyć na podjazdach, podobna jest przyjemność ze zjazdu jak osiągane prędkości. Jest jeden plus - nie ma zagrożenia lawinowego :)



Zapraszam na mojego rowerowego BLOGA